Feeds:
Posty
Komentarze

Archive for the ‘Ziarenka’ Category

Tym razem nie będzie niedokończonego pomysłu, a opis takiego który zdał egzamin.

Czasem coś wypali zupełnie przypadkiem. Dawno temu, gdy graliśmy w Kryształy Czasu potrzebowałem stworzyć bohatera niezależnego – złodziejkę. Kto zna tę grę wie, że aby wymaksować taką postać dobrze jest wybrać elfkę. Wysoka Zręczność zapewni nam wysoką skuteczność takiej łotrzycy.

Kryształach Czasu postać tworzy się losowo i między innymi losuje ułomności. Oczywiście można część tej procedury pominąć dla bohaterów niezależnych, ale wtedy przeszedłem ją po całości i wyszłą mi elfia złodzieka z ułomnością szpetna.

Ku mojemu zaskoczeniu złodziejka stała się ulubioną bohaterką niezależną moich graczy. Do tego stopnia, że postanowili sfinansować bardzo kosztowną i ryzykowną (także dla nich) operację usunięcia ułomności (do czego po którejś z rzędu kampanii doprowadzili).

Długo zastanawiałem się, co sprawiło że złodziejka tak dobrze wkomponowała się w tło gry (gracze potrafili jedynie powiedzieć, że „fajna jest”). Myślę, że to przełamanie sterotypu (elfy są piękne) i wprowadzenie do gry kogoś, kto z jednej strony był przydatny, a z drugiej nie czuli że ich postacie są w czymś gorsze (a przy pięknych, prawie wszechmocnych elfich czarodziejkach nie było już tak fajnie). Oczywiście warto pamiętać, że żeby przełamywać stereotyp, trzeba go najpierw utrwalić. Jeśli każdy napotkany elf będzie szpetny, to utrwalimy odwrotny stereotyp, zamiast uzyskać efekt jego przełamywania.

Read Full Post »

To bardzo stary pomysł – pierwsze zapiski jakie go dotyczą pochodzą z lutego 2007 roku. Wtedy w moim sercu królował niepodzielnie MonastyrZakazane woluminy miały zawierać inną wizję Jedynego. Dodatek miał zawierać nieco rytuałów i smaczków dla magów. To miało być coś, co odwraca postrzeganie karianizmu.

Dusza to w rzeczywistości część mocy ofiarowana przez jedynego Rodianom. Utrata duszy związana jest z sprzeniewierzeniem się jego nakazom i „przehandlowywania” owej mocy z istotami bezdusznymi – deviria. Te są tak na nią łase, bo dzięki temu zyskują moc.

Grzech Rodian polegał na odwróceniu się od Jedynego – to dlatego utracili część mocy, choć nie całą.

Przykazania Jedynego, a konkretnie ich wypełnianie są źródłem jego mocy.

Prorok wyruszył karianizować ponieważ przybywanie wiernych zwiększa moc Jedynego, a osłabia pozostałe istoty „boskie”.

Przygotowałem sobie nieco notatek, wymyśliłem czego mają dotyczyć rytuały i utknąłem. Początkowo problemem był czas. W marcu 2007 roku zmieniałem pracę i czas miałem zagospodarowany dość intensywnie. Wreszcie stopniowo zmalało moje zainteresowanie Monastyrem. Plik prakycznie nie ruszany przetrwał 6 lat.

Do tego pomysłu raczej nie wrócę, chyba że w jakimś scenariuszu. Scena, w której osaczony przez inkwizytorów mag wypluwa z siebie jadowitą „prawdę” o Jedynym mogłaby zawierać niektóre z powyższych elementów.

Read Full Post »

Jest kilka pomysłów które kiełkowały do pewnego, czasem bardzo długiego czasu w mojej głowie. Spora część z nich nigdy nie ujrzała w żadnej formie światła dziennego. Myślę, że pora wywlec je na powierzchnię. Do części być może wrócę, ale kilka z nich zarzuciłem na dobre. To jednak nie powód by zupełnie zginęły. Może komuś coś z tego się przyda? Kogoś zainspiruje?

W cyklu „Ziarenko” będę zamieszczał mnie lub bardzie surowe pomysły, które przewinęły mi się przez głowę. Zacznę od…

Kojarzycie grę planszową Odkrywcy Nowych Światów? Swego czasu wydała ją u nas Encore. Tak, to oczywiście wątpliwa co do legalności (choć nie w momencie publikacji – tak dawno to było) kopia Voyage of the B.S.M. Pandora autorstwa Edwarda Woodsa i Johna Butterfielda.

W pewnym momencie zainspirowany tą grą wpadłem na pomysł stworzenia gry fabularnej o podboju kosmosu. Gracze mieli eksplorować planety w poszukiwaniu surowców, nieznanych form życia. Wszystko miało być okraszone jakąś interesującą mechaniką zasobów, a reguły miały w przystępny sposób przybliżać graczom zasady fizyki.

Pomysł wydawał się fajny i ambitny. Niestety błyskawicznie rozbiłem się o brak dobrego pomysłu na mechanikę zasobów i przełożenie rzeczywistej fizyki na przystępne reguły.

W tej chwili pomysł oscyluje bliżej krótkiej kampanii lub jednostrzału w konwencji odkrywania nowej planety. Misja naukowa w poszukiwaniu interesujących minerałów i form życia. W konsekwencji mogłaby się przerodzić w coś z pogranicza pierwszej części filmu Obcy lub Avatar.

Gdybym zamierzał wrócić do pomysłu gry, z całą pewnością musiałbym iść w kierunku gier indie. Klasyk, w szczególności z wykorzystaniem mechaniki uniwersalnej, ma marne szanse na ciekawą realizację pomysłu. Ciekawe jak sprawdziła by się mechanika zbliżona do GUMSHOE?

Read Full Post »