Feeds:
Wpisy
Komentarze

Aria T’Loak

Aspects

  • Ja jestem Omegą!
  • Jeśli czyjąś wartość można ocenić po sile jego wrogów, to mojej nie sposób przecenić.
  • Embrance Eternity (Species Aspect)
  • Wrogów dzielę na tych co się mnie boją i martwych.

Skills

+5

  • Intimidation

+4

  • Alertness
  • Biotics

+3

  • Leadership
  • Guns
  • Fight

+2

  • Resolve
  • Resources
  • Contacts
  • Endurance

+1

  • Athletics
  • Deceit
  • Empathy
  • Artillery
  • Security

Stunts & Powers

  • Natural Biotic
  • Heightened Reflexes
  • Aura Of Menace
  • Quick Draw
  • Shot On The Run
  • Riposte
  • The Honest Lie

Powers (Biotic)

  • Flare
  • Lash
  • Reave

Refresh

  • 5

Słowo się rzekło – pora go dotrzymać. Przez następne dni opublikuję moją wizję trzech kanonicznych postaci z uniwersum Mass Effect na mechanice Mass Effect Fate RPG. Postacie będą prawie gotowe do gry – nie wykorzystałem wszystkich dostępnych aspektów. Ponadto zostało nieco wolnego punktów odświeżania, więc można dobrać jeszcze jakieś sztuczki.

Kogo należy się spodziewać i jakie napotkałem problemy?

Aria T’Loak

Musiała znaleźć się w zestawieniu, bo to jedna z najbardziej wyrazistych postaci. Nie przypadkiem w grze komputerowej znalazła się w centrum jednego z DLC. Przy jej tworzeniu miałem nieco wątpliwości jakie cechy jej uwypuklić. Jak na ironię duży zestaw dostępnych punktów umiejętności wcale nie pomagał.

Tali’Zorah vas Normandy

Moja ulubiona postać w ekipie Sheparda. Wcale nie łatwo było mi wybrać aspekt problemu. To ostatecznie on z definicji napędza wydarzenia wokół postaci – ostatecznie zdecydowałem się na jedną z cech charakteru, która uwypuklona została w misji lojalnościowej w grze Mass Effect 2.

Jeff „Joker” Moreau

Joker to jedna z najfajniejszych postaci drugoplanowych. I niestety jedna z tych, które nie nadają się na postać gracza w RPG. Mimo wszystko spróbowałem i z efektu jestem dalece niezadowolony. Aspekt problemu bardzo ogranicza potem dobór sztuczek i w efekcie postać ma nie tylko ograniczone pole manewru w potencjalnych przygodach (pilot na wózku), to jeszcze ogromną pulę punktów losu.

Jeśli macie inne pomysły jak opisać w mechanice Fate te lub inne postacie z uniwersum Mass Effect to chętnie zobaczę wasze propozycje.

Keelah se’lai.

 

Rozstrzygnięcie konkursu

Czas na wyniki. Otrzymałem łącznie 0 prac. Spodziewałem się trzech. Liczyłem na Tali’Zorah, Arię i Jeffa „Jokera”  Moreau. Znajdę chwilę to sam rozpiszę i opublikuję.

Co z nagrodą? Decyzja okazuje się wyjątkowo prosta. Ponieważ nagrodę mam już spakowaną, dostanie ją osoba która zrobiła najwięcej, czyli w tym wypadku wyraziła zainteresowanie konkursem i żałowała, że pewnie czas nie pozwoli. Mass Effect Fate RPG powędruje do Jagmina. Proszę o kontakt w sprawie wysyłki nagrody.

Keelah se’lai.

Równocześnie z poprzednim testem druku na zamówienie opisanym w jednym z poprzednich wpisów postanowiłem w lulu.com zamówić jeden egzemplarz polskojęzycznego Fate Accelerated w wersji złożonej przez Gniewka (ta ilustrowana). Efekt przekonał mnie, że jak się nie ma o czymś pojęcia to nie należy się za to brać. W przypadku Mass Effect Fate RPG w znacznej mierze zdałem się na człowieka z wydawnictwa, który zaproponował mi pewne parametry. W przypadku lulu.com zdany byłem na siebie.

Przede wszystkim źle dobrałem papier. Ponadto nie zauważyłem, że przy wysyłaniu pliku doprowadziłem do sytuacji, że strony nieparzyste zamieniły się z parzystymi. W efekcie otrzymałem coś co wygląda jak wydruk na słabej atramentówce (fałdujący się papier i niewyraźne grafiki), szczególnie że całość złożona jest na A4. Po-raż-ka.

Jedyną zaletą jest zdobyte doświadczenie i fakt, że nie żal zabierać tego egzemplarza ze sobą na konwenty.

20141001_080623

20141001_080553

20141001_080526

20141001_080512

20141001_080444

20141001_080416

Zdzierstwo Panie…

Człowiek najwięcej uczy się o czymś, gdy to robi. Zacząłem więc wstępnie kalkulować ile też potencjalnie kosztować będzie wydanie Fate Core PL drukiem. Na liczeniu się znam, na wydawaniu nie bardzo, a z finansowaniem społecznościowym miałem do tej pory do czynienia tylko od strony wpłacającego. Poniżej podzielę się tym co mi z kalkulacji wyszło Może ktoś znajdzie coś ciekawego dla siebie, a może ktoś znajdzie błąd i pomoże zoptymalizować wymagania.

Oszacowanie kosztów druku nie jest szczególnym problemem. Od razu przyjąłem trzy opcje: ekonomiczną, realistyczną i fantastyczną. Ekonomiczna to czerń i biel, miękka okładka, klejenie. Realistyczna to nadal czerń i biel, ale już z twardą okładką i szyciem. Fantastyczna to oczywiście kolor, papier kredowy, szycie twarda okładka i zamiast wisienki na torcie wstążeczka – zakładka. Założyłem, że realne do sprzedania (choć z różnym stopniem realizmu) są nakłady 50, 100 lub 200 sztuk. Uważam się raczej za realistę i uważam, że 50 sztuk  to raczej maksimum tego co można sprzedać biorąc pod uwagę, że podręcznik w formie elektronicznej jest dostępny za darmo w języku angielskim, a docelowo będzie także w języku polskim. Od nakładu zależą koszty wydruku i w zależności od opcji wynoszą orientacyjnie od kilkunastu do ponad 120 zł za egzemplarz. Brutto z 23% VAT.

Teraz zaczynają się schody. Środki trzeba jakoś pozyskać. Przyjmijmy, że chcemy skorzystać z oferty serwisu wspieram.to. Dopóki się nam nie uda wszystko jest fajnie – żadnego ryzyka w zasadzie nie ponosimy. Udane zbiórka to koszty w postaci prowizji serwisu wspieram.to oraz transferuj.pl. Od zebranej kwoty należy odliczyć łącznie 8,5% (wspieram.to) + 2,5% (transferuj.pl), czyli 11%. Jeśli jesteś przytomny to wiesz, że Urząd Skarbowy nie śpi i upomni się o swój haracz. Normalnie jest to 18%, ale po przekroczeniu progu podatkowego (co wcale nie jest aż takie nieprawdopodobne) może dojść do 32%. Realnie możemy przyjąć 18% bez ponoszenia znacznego ryzyka pomyłki.

Trzeba też pamiętać o wysyłce. W praktyce doliczasz ją do zbieranych kwot, więc nie dość że podraża każdy egzemplarz to na dodatek od niej też musisz zapłacić podatek i obie prowizje. Robi się niefajnie.

W praktyce dla nakładu 100 sztuk, założonego minimalnego marginesu błędu oszacowań, cena opcji ekonomicznej skacze do ok. 40 zł, a realistycznej ok. 60 zł. Przy nakładzie 50 sztuk cena idzie w górę odpowiednio do ok. 60 zł i 75 zł. Drogo? 29% zebranej kwoty idzie na rzeczy nie związane z dostarczeniem produktu. A to oznacza, że do kosztu produkcji i dostarczenia każdego egzemplarza należy doliczyć ok. 41%, żeby wyjść na czysto.

Pora poszukać oszczędności. Jedną z dróg jest zainwestowanie własnych pieniędzy (rzędu kliku tysięcy). Odpada 11% zjadane przez pośredników. To powinno obniżyć cenę o jakieś 10 zł. Jeszcze więcej można zaoszczędzić na rezygnacji z kosztów transportu. To już oszczędność rzędu 20 zł na sztuce. W praktyce bez pośredników i transportu dla 50 egz. ceny w opcji ekonomicznej mogły by się zamknąć w 25 zł, a  realistycznej w 35 zł (wychodzimy na czysto, płacimy podatki).

Założenie firmy dla takiego jednostrzału mogłoby pomóc, ale raczej tylko teoretycznie. Składki ZUS tak podrożą całość, że nie ma w praktyce o czym mówić. Jeśli już ma się firmę, to jest łatwiej. Przy dobrze dobranej cenie inwestycja się zwróci,  i podatek nie będzie wysoki (druk pójdzie w koszta). Tylko, że zarobić się na tym nie da – mam realny dowód na to, że wydawcą się być nie opłaca.

Co z powyższego wynika? Tyle tylko, że wersja w pełni ilustrowana przy wydawaniu własnymi siłami raczej w grę nie wchodzi. Gra za darmo, tłumaczenie przez fanów, redakcja po znajomości, a cena drukowanego podręcznika poniżej 20-30 złoty nie chce zejść. Przy bardzo obciętych kosztach da się co prawda sam wydruk wykonać po ok. 10 zł za egzemplarz (jak się dobrze poszuka to pewnie i taniej) ale jakoś nie mam przekonania, że to właśnie chcieliby fani otrzymać.

Oczywiście powyższe to tylko przybliżone obliczenia. Nie wiem jeszcze ile będzie stron i jak będzie wyglądał złożony podręcznik. Moje ostatnie doświadczenia pokazały, że 250-stronicową pozycję w pełnym kolorze można wydrukować za 50 zł. Nawet doliczając do tego 41% minimalnego narzutu wychodzi zaledwie ok. 70 zł.

Ktoś chce coś dodać?

Z poprzedniego wpisu wiecie, że mam jeden drukowany egzemplarz Mass Effect Fate RPG do rozdania. Stąd konkurs. Chciałbym, żeby książka trafiła do osoby, która tak jak ja lubi zarówno grę komputerową Mass Effect, jak i mechanikę Fate. Dlatego taka, a nie inna forma zabawy.

Zadaniem uczestników jest rozpisaniem kanonicznych postaci gry komputerowej Mass Effect zgodnie z mechaniką Mass Effect Fate RPG. Zgłoszenie powinno zawierać przynajmniej trzy postacie, można wysłać wiele zgłoszeń. Sugeruję (to nie jest warunek) tworzyć postacie na poziomie hardcore lub insane. Przez postacie kanoniczne rozumiem zarówno drużynę Sheparda jak i jego przeciwników, czy dalszych sojuszników (Kai Leng, Człowiek Iluzja, Aria, Koylat Krios, Nyreen Kandros). Udział w konkursie oznacza wyrażenia zgody na publikację prac na tym blogu.

Podczas oceny prac będę uwzględniał następujące kryteria:

  1. Odwzorowanie postaci z gry komputerowej Mass Effect za pomocą aspektów.
  2. Spełnienie założeń mechaniki Fate przez dobrane aspekty (m.in. grywalność aspektów, czyli możliwości ich wywołania i wymuszenia).
  3. Kompletność postaci (sztuczki, sprzęt, moce)

Na prace czekam do 23:59, 30 września 2014 r. (wtorek). Proszę je wysyłać na mój adres mailowy (jest na tym blogu). Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w ciągu 7 dni. Nagrodę wysyłam na własny koszt na terenie kraju.

Keelah se’lai.

TheAcceleratedBookOfApproachesW ostatnim czasie w  sklepie DriveThruRPG pojawiła się The Accelerated Book of Approaches. Wewnątrz można znaleźć alternatywne zestawy postaw do wykorzystania podczas gry z Fate Accelerated. Cześć z zaprezentowanych zestawów postaw można bez trudu znaleźć w sieci, ale biorąc pod uwagę niezwykle niską cenę (99 centów) można rozważyć zakup. Z całą pewnością nie jest to pozycja obowiązkowa i nie zamierzam nikogo zachęcać. Zakup na własną odpowedzialność.